Stara izolacja w budynku przemysłowym: jak sprawdzić, czy zawiera azbest

  • 3 tygodnie temu
  • 30 Odsłon
  • thumbs up 1 thumbs down 0
Przemysłowe rury ze starą, uszkodzoną izolacją termiczną wewnątrz hali fabrycznej.

Azbest to materiał, którego nie rozpozna się po wyglądzie

W obiektach przemysłowych i ciepłowniczych wznoszonych w poprzednich dekadach azbest stosowano szeroko: w płytach elewacyjnych i dachowych, w izolacjach rurociągów, w osłonach ogniochronnych, w uszczelkach i sznurach do armatury. Część z tych wyrobów wygląda dziś jak zwykła szara masa albo zgrzebna tkanina.

Ocena na oko prowadzi w obie strony do błędu. Bywa, że zakład wydaje pieniądze na ostrożne usuwanie materiału, który azbestu nie zawiera, i bywa odwrotnie: ekipa remontowa kruszy izolację bez zabezpieczeń.

Gdzie najczęściej występuje w zakładach

Miejsca powtarzają się niezależnie od branży, bo wynikają z technologii budowlanych i instalacyjnych z tamtego okresu.

  • Izolacje rurociągów pary i wody grzewczej, zwłaszcza w kanałach i węzłach cieplnych.
  • Płyty elewacyjne oraz pokrycia dachowe z cementu z dodatkiem włókien.
  • Osłony ogniochronne konstrukcji stalowej i przejść instalacyjnych przez przegrody.
  • Uszczelnienia armatury, kołnierzy, drzwiczek pieców i kanałów spalinowych.

Ostatnia pozycja jest pomijana najczęściej, bo dotyczy drobnych elementów wymienianych rutynowo przez służby utrzymania ruchu. Wymiana uszczelki bez rozpoznania materiału oznacza pracę z wyrobem zawierającym azbest bez żadnych zabezpieczeń.

Ryzyko rośnie tam, gdzie materiał jest naruszany mechanicznie. Płyta elewacyjna w dobrym stanie, pokryta powłoką i nieuszkodzona, zachowuje się inaczej niż ta sama płyta cięta szlifierką podczas demontażu. Podobnie izolacja rurociągu w nienaruszonym płaszczu blaszanym różni się od izolacji rozdartej przy naprawie zaworu i pozostawionej w tym stanie na lata.

Jak wygląda rozstrzygnięcie

Pewność daje dopiero analiza laboratoryjna pobranej próbki. Pobór wykonuje się w sposób ograniczający pylenie, a miejsce po pobraniu zabezpiecza.

  1. Wskazanie miejsc poboru na podstawie oględzin obiektu i dostępnej dokumentacji technicznej.
  2. Pobranie próbki materiału izolacyjnego albo płyty z zabezpieczeniem miejsca poboru.
  3. Analiza w laboratorium pod kątem obecności włókien azbestu i ustalenie ich rodzaju.
  4. Opisanie wyniku w sposób pozwalający przypisać go do konkretnego elementu obiektu.

Takie badanie izolacji na obecność azbestu zamyka spór, którego nie rozstrzygnie żadna ekspertyza wizualna. Wynik negatywny pozwala prowadzić remont normalnym trybem, wynik pozytywny uruchamia osobną ścieżkę postępowania z materiałem.

Zakres badania ustala się po oględzinach obiektu. Przy jednorodnej hali wystarcza kilka próbek reprezentujących powtarzalne rozwiązania, przy obiekcie przebudowywanym w różnych okresach trzeba objąć każdy typ materiału osobno. Dobrze wykonane typowanie ogranicza liczbę analiz, a jednocześnie zmniejsza ryzyko, że coś zostanie pominięte.

Co się dzieje po wyniku pozytywnym

Przepisy o zakazie stosowania wyrobów zawierających azbest oraz akty wykonawcze określają zasady postępowania z takimi materiałami. Prace przy ich usuwaniu prowadzą wykonawcy spełniający wymagania w tym zakresie, po zgłoszeniu robót właściwym organom.

Na właścicielu albo zarządcy obiektu ciążą własne obowiązki, niezależne od samego usuwania. Obejmują inwentaryzację wyrobów zawierających azbest, okresową ocenę ich stanu oraz przekazywanie informacji o nich właściwym organom. Materiał zdemontowany staje się odpadem niebezpiecznym i podlega zasadom właściwym dla tej kategorii.

Warto rozdzielić dwie kwestie, które w rozmowach się zlewają. Pierwsza dotyczy samego usunięcia i jest jednorazowym przedsięwzięciem z wykonawcą, zgłoszeniem i odbiorem odpadu. Druga dotyczy zarządzania obiektem przez lata, w którym wyroby pozostają na miejscu i podlegają okresowej ocenie stanu. Zakład potrzebuje zwykle obu ścieżek naraz, bo część elementów usuwa się przy najbliższym remoncie, a część zostaje do planowej modernizacji.

Kiedy sprawdzić, zanim zrobi się problem

Są trzy momenty, w których badanie opłaca się wykonać z wyprzedzeniem. Pierwszy to planowanie remontu albo przebudowy obejmującej rozbiórkę izolacji czy przegród. Drugi to zakup obiektu, bo stan wyrobów wpływa na późniejsze koszty utrzymania. Trzeci to zmiana sposobu użytkowania budynku.

W każdej z tych sytuacji chodzi o to samo: o zdobycie informacji przed podjęciem zobowiązań. Rozpoznanie obiektu przed wejściem ekipy prowadzi zwykle Ekomeritum, dokumentacja środowiskowa dla firm obejmująca pobór próbek, badania oraz przygotowanie wymaganych zgłoszeń i ewidencji.

Najczęstsze pytania

Czy sam fakt obecności azbestu wymaga natychmiastowego usunięcia

Ocena zależy od stanu wyrobu i sposobu jego zabudowania. Materiał w dobrym stanie, niepylący i osłonięty, podlega okresowej ocenie, a nie natychmiastowej wymianie. Pilność rośnie wtedy, gdy wyrób jest uszkodzony albo narażony na uszkodzenie w trakcie eksploatacji.

Czy próbkę można pobrać samodzielnie

Pobór wiąże się z naruszeniem materiału, więc powinna go wykonać osoba przygotowana do pracy z wyrobami zawierającymi azbest, z odpowiednim zabezpieczeniem miejsca. Samodzielne odłamanie kawałka płyty przed wysłaniem do laboratorium jest właśnie tym, czego przepisy nakazują unikać.

Co z obiektami, w których nie ma dokumentacji

Brak dokumentacji jest częsty przy obiektach kupionych po latach eksploatacji. Rozpoznanie zaczyna się wtedy od oględzin i typowania miejsc charakterystycznych dla danego okresu budowy, a liczbę próbek dobiera się do zróżnicowania materiałów w obiekcie.

Kategorie:
Biznes

Komentowanie wyłączone.